Serwis GoodContents.net to nie jest zwykły katalog stron. To miejsce, gdzie możesz nie tylko wypromować swoją stronę, ale także zainteresować internautów jej tematyką.
Jeśli chcesz przybliżyć innym zagadnienia poruszane na Twojej stronie, dodaj artykuł.
Możesz także śledzić na bieżąco nowości w serwisie, korzystając z kanałów RSS.
Ostatnim czasem zacząłem się mocno zastanawiać nad zakupem feromonów, ażeby wydawać się bardziej atrakcyjnym dla kobiet. Pierwsze co zrobiłem to poszukałem internetowych sex shopów ażeby zbadać ich ofertę. sex shop wydawał mi się optymalnym miejscem na rozpoczęcie poszukiwań. Jednakże po tym co zobaczyłem w tych internetowych sklepach dało mi trochę do myślenia i wzbudziło moje podejrzenia. Każdy odwiedzony przeze mnie sex shop zachwalał feromony jako idealny środek na uwiedzenie kobiet. Te erotyczne sklepy zachwalały swoje feromony jako środki dzięki którym moje życie seksualne nagle nabierze kolorów, w sumie nie będę musiał nic robić, wypryskam się feromonami i wszystkie kobiety moje. Mi osobiście nie wydaje się żeby feromony tak działały. Tak więc pełen podejrzeń postanowiłem dowiedzieć się więcej o feromonach z innych źródeł. Na początku spytałem się mojego kolegi, o którym wiem że używa feromonów, jak to tak naprawdę z tymi feromonami jest. Potwierdził on moje wątpliwości. Stwierdził że feromony działają, jednakże nie jest tak że kobiety nie mogą się opamiętać czując Twój zapach. Używając jego słów "kobiety się na Ciebie jakoś taki inaczej patrzą, kiedy spryskasz się feromonami". Mówi że łatwiej jest poderwać kobiety, ponieważ feromony w jakiś sposób je intrygują, jednakże w dalszym ciągu potrzeba jest inicjatywa, żeby panny poderwać. Musze powiedzieć że ten pogląd jest zbieżny z moim. Jednakże ażeby uzyskać obraz bardziej obiektywny stwierdziłem że trzeba poszukać w naukowych źródłach. Wpisałem hasło feromony w Wilkipedi. Tak więc za Wilkipedią Feromony to substancje semiochemiczne (cokolwiek to znaczy) należące do grupy infochemicznej. Przeważająca grupa feromonów to skomplikowane mieszaniny wielu różnych substancji chemicznych, często z jednym dominującym składnikiem. Istnienie feromonów jest dobrze udowodnione w przypadku owadów. W społecznościach owadów służą m.in. do organizacji życia społecznego, u zwierząt nie tworzących społeczności służą do odnajdywania się osobników tego samego gatunku. Na przykład, feromony ćmy pawicy są dla osobnika przeciwnej płci zauważalne z odległości 3 km, co więcej, są silnym afrodyzjakiem. Występowanie feromonów w przypadku innych zwierząt, a zwłaszcza istnienie feromonów ludzkich jest wciąż sprawą kontrowersyjną i ostatecznie nie dowiedzioną, choć istnieją pierwsze doniesienia o istnieniu tego rodzaju związków. Jak dotąd istnieje na ten temat kilkadziesiąt doniesień naukowych. Najlepiej przebadany przypadek prawdopodobnego istnienia ludzkich feromonów został opublikowany przez zespół Marthy McClintock który opisał badania sugerujące, że synchronizacja cyklu miesiączkowego grupach kobiet, zamkniętych w więzieniu jest regulowana poprzez emisję dwóch feromonów, których struktury chemicznej nie udało się jednak ustalić. Najnowsza publikacja tej autorki, dowodzi pośrednio, że w pocie i oddechu mężczyzn są obecne związki, które decydują o ich atrakcyjności w oczach kobiet. Tym razem autorzy zasugerowali klasę związków chemicznych, które prawdopodobnie są ludzkimi feromonami, jednak wciąż bez podania ich dokładnej struktury chemicznej. Niektóre komercyjnie dostępne perfumy i afrodyzjaki reklamują się poprzez twierdzenie, że zawierają w swoim składzie ludzkie feromonony. W chwili obecnej prowadzone są w tym zakresie intensywne badania. Tak więc lektura Wilkipedi umocniła moje podejrzenia co do feromonów, jednakże postanowiłem na tym nie poprzestać. Wszedłem na portal tygodnika Wprost i tam wpisałem hasło Feromony. Pokazało mi się coś takiego: „Jean-Baptiste Grenouille, bohater powieści Patricka Sźskinda "Pachnidło", tworzy idealne perfumy, które sprawiają, że skropiona nimi osoba jest uwielbiana przez wszystkich znajdujących się w zasięgu "zapachu miłości". To już nie jest tylko fantazja autora. Uczeni z Universitt Zźrich podali studentom oksytocynę, hormon nazywany eliksirem miłości, który odpowiada za budowanie więzi międzyludzkich, zwłaszcza między partnerami seksualnymi oraz matką i dzieckiem. Najnowsze badania dowiodły, że mechanizm działania tej substancji polega na zwiększaniu zaufania do innych osób. Studenci, którym podano do nosa trzy dawki oksytocyny w postaci aerozolu, byli dwukrotnie bardziej skłonni powierzyć swoje pieniądze specjalistom od inwestycji! Dodatkowy test wykazał, że nie chodziło tu o zwiększoną skłonność do ryzyka - badani nie chcieli obdarzyć takim zaufaniem powiernika, którym był komputer.” Po tej lekturze jestem już całkowicie ogłupiony. Chyba postanowię kupić Feromony w internetowym sex shopie i przekonać się o działaniu feromonów na własnej skórze.